Uwaga! Dirofilaria repens!

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że tak dobrze znana opiekunom psów w Polsce babeszjoza to choroba, która jeszcze nie dawno uważana była w naszym rejonie za egzotyczną. Dziś o tej chorobie, możliwych komplikacjach i przebiegu wiemy niemal wszystko, ale pierwsze a w krótkim czasie bardzo liczne przypadki babesiozy były trudnym wyzwaniem dla ówczesnych internistów. O tym, że inny „egzotyczny” patogen przekroczył granice stref klimatycznych przekonaliśmy się w naszej Klinice w zeszłym roku

Nasze pierwsze „spotkanie” z pasożytem z gatunku Dirofilaria repens był dziełem przypadku. Podczas rutynowego zabiegu u psa stwierdzono, w tkance podskórnej, obecność dorosłych postaci nicieni (cienkich jak nitka pasożytów długości ok. 10cm). Choć znalezisko to było dużym zaskoczeniem nie było zupełnym szokiem. W Polsce opisano już przypadek Dirofilari u psa a w weterynaryjnych kuluarach krążyły sporadyczne doniesienia o podobnych pojedynczych odkryciach w ostatnich latach. Pasożyty wyizolowano z tkanek i przekazano do Zakładu Parazytologii Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie gdzie wzbudziły nie lada sensację. Nic wówczas nie wskazywało, że przypadek ten będzie czymkolwiek więcej niż kolejną medyczną ciekawostką.

W przeciągu kolejnych czterech dni napotkaliśmy jednak kolejne trzy takie przypadki. Kolejnych dziesięć dni przyniosło liczbę łącznie blisko piętnastu przypadków (!), u których stwierdzono obecność podskórnych nicieni. Sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. Wraz ze specjalistami z Zakładu Parazytologii Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW przeprowadziliśmy badania w dużej grupie wybranych psów. Wykonane badania z zakresu biologii molekularnej potwierdziły wstępną identyfikacje pasożytów.

W efekcie w badaniu prowadzonym w naszej klinice wykazaliśmy obecność dorosłych postaci Dirofilari jak i obecność młodocianych postaci czyli mikrofilari we krwi obwodowej u blisko trzydziestu psów ! To już poważne ognisko choroby!

Nigdy nie odnotowano takiej intensywności zachorowań na jaką natrafiliśmy w przebiegu naszych badań!

Opracowany wspólnie z parazytologami schemat leczenia okazał się skuteczny. U wszystkich zarażonych psów w badaniu kontrolnym nie stwierdzono obecności pasożytów. Badania te nie tylko pozwoliły ustalić diagnostykę choroby, ale również potwierdziły skuteczność terapii.

Nie znamy na dzień dzisiejszy intensywności zachorowań u psów posiadających opiekunów. Większość przebadanych przez nas psów to psy bezpańskie, niezabezpieczone często przez długi okres przeciwko pasożytom zewnętrznym. Szczyt zachorowań odnotowaliśmy w miesiącach kwiecień-czerwiec. Dla Dilofilaria repens żywicielem pośrednim i wektorowym są komary. Za równo w ciele żywiciela pośredniego jak i ostatecznego którym może być pies, larwy tego pasożyta przechodzą kilka przeobrażeń, ostatecznie swoją dojrzałość osiągają po okresie 6-9 miesięcy a mogą żyć około 2-4 lat. Z powodu wiosenno-letniego wylęgu owadów krwiopijnych , w tym komarów, znów znajdujemy się w okresie największego narażenia na inwazję. Trzeba podkreślić, że u większości naszych pacjentów nie obserwowano istotnych z klinicznego punktu widzenia objawów. Okresowy świąd, rumień skóry i tylko u kilku psów pojedyncze guzki w tkance podskórnej to jedyne odnotowane objawy. Nieznaczny to jednak, że obecność pasożytów pod skórą i ich larw we krwi nie może być groźna tym bardziej, że istnieją również publikację opisujące dirofilariozę u ludzi (również w Polsce)! W przypadku człowieka przebieg dirofilariozy charakteryzuje się powstawaniem skórnych guzków zawierający dorosłe postaci pasożytów. U ludzi nie stwierdza się obecności mikrofilarii we krwi - pasożyt nie osiąga bowiem dojrzałości płciowej w organizmie człowieka.

Jeżeli chcą Państwo przebadać swojego psa pod kątem obecności Dirofilari zapraszamy do naszej kliniki. Pacjenci nie muszą być specjalnie przygotowywani do tego badania. Mimo, że badanie wykonuje się przez pobranie krwi nie wymagana jest wcześniejsza głodówka. Głodówka wskazana jest jeżeli „przy okazji” chcą Państwo zrobić przeglądowe badanie krwi swojego pupila (do czego zawsze gorąco zachęcamy!).

Jedynym warunkiem jest to, że badania wykonuje się w porach wieczornych.

Koszt badania to jedynie koszt pobrania krwi i oceny rozmazu (30,-).

Rozmaz krwi poddawany ocenie będziecie mogli Państwo obejrzeć na ekranie komputera utrwalony zdjęciem bądź krótkim filmikiem dzięki naszemu bardzo profesjonalnemu mikroskopowi Delta Optical Evolution 100 Trino z wbudowaną kamerą . Głowica trinokularowa, obiektywy semiplanachromatyczne 4X, 10X, S40X, S100X, możliwość otrzymania powiększenia do 1600x pozwala przedstawić Państwu bardzo wyraźny obraz badanego rozmazu krwi i gwarantuje skuteczność naszego badania.

Jeżeli mają Państwo pytania zapraszamy do Kliniki Weterynaryjnej „Redline”, jak zawsze : całodobowo i przez siedem dni w tygodniu!

lek.wet. Marek Kupczyński

Klinika weterynaryjna Redline
ul. Łączności 2G, 05-552 Łazy
CAŁODOBOWA OPIEKA WETERYNARYJNA
REJESTRACJA 22 757 77 74