O nas
Magdalena Zawilińska-Pankiewicz (lekarz weterynarii) – Prywatnie realizuję sie u boku mojej wspaniałej rodzinki. Razem bardzo często spacerujemy po lesie z naszymi ukochanymi psiakami – Axelkiem i Korą, razem uwielbiamy pielęgnować nasz ogród i podróżować w poszukiwaniu niezapomnianych chwil i miejsc. Mój kochany mąż – Irek i córeczki – Alinka i Julcia dzielnie wspierają mnie w moim życiu zawodowym…

Agata Raduj (lekarz weterynarii) – Absolwentka Wydziału Weterynarii Akademii Rolniczej w Lublinie z 2007 roku. Wysłana na obóz konny w wieku 12 lat nie tylko nauczyła się jeździć ale i postanowiła, że jak dorośnie będzie leczyć zwierzęta. W weterynarii interesuje się interną, dermatologią, a także chorobami gryzoni i zajęczaków. Po studiach odbyła staż w Szpitalu Zwierząt Egzotycznych, a teraz pogłębia swą wiedzę uczestnicząc w wielu sympozjach i szkoleniach. Jest właścicielką najbardziej rozpieszczonej sznaucerki miniaturowej o imieniu Ginger.

Marek Kupczyński (lekarz weterynarii) – Studia ukończyłem w 2006 roku w Warszawie kontynuując tym samym rodzinną tradycję. Całe dzieciństwo i większość dorosłego życia byłem wielbicielem psów. Dopiero moja kotka Fibi nauczyła mnie jak fascynującymi zwierzętami są koty. Dziś to moi ulubieni pacjenci. Wolny czas spędzam z narzeczoną spacerując z naszą suczką Toto, słuchając jazzu ( zawsze z Fibi na kolanach ) lub oglądając filmy. Najlepsze wakacje ? Pod namiotem na Mazurach lub odkrywanie piękna chorwacji…

Ewa Zawilińska (recepcjonistka , pielęgniarka) – Jestem z zawodu pielęgniarką. Tajemnice medycyny zawsze mnie interesowały. Moje dotychczasowe doświadczenia zawodowe są bardzo pomocne przy opiece nad zwierzętami, które kocham bez reszty. Podziwiam ich wrażliwość i bezwarunkową miłość. Bardzo lubię podróżować, ale ostatnio z braku czasu ograniczam się do podróży kulinarnych, którymi uszczęśliwiam moją kochaną rodzinę.

Iwona Dyduch-Sakowicz (praktykantka) – Weterynaria jest naturalną kontynuacją moich wieloletnich zainteresowań zwierzętami i medycyną. I już niedługo mam nadzieję, że będę się cieszyć upragnionym tytułem lekarza weterynarii! Wraz z Mężem pomagamy zwierzętom chorym i tym, które kaprys losu pozbawił własnego domu… Ich radość z nowego, lepszego życia jest dla nas najpiękniejszą nagrodą.

Sylwia Szymańska (lekarz weterynarii) – spotkajmy się na plaży jeżdżąc konno – to latem, lub w górach – z nartami pod pachą
. Wieczorami staram się poświęcać jak najwięcej czasu moim kochanym trzem chłopakom (mężowi i synom). Oprócz leczenia zwierząt zajmuję się żywieniem – mam na swoim koncie kilku nawróconych… właścicieli psów i kotów chorujących z powodu złej diety. Poza tym przywracam ich pieskom właściwy wygląd – kąpiąc i strzygąc prawie wszystkie rasy.

Anna Szarzyńska (lekarz weterynarii) – Leczenie małych zwierząt to moja życiowa pasja, której poświęcam większość mojego czasu. Poza medycyną interesuje mnie wspinaczka skałkowa oraz orientalne podróże na wschód, dotychczas odwiedziłam m.in. Ukrainę, Gruzję, Turcję, Armenię, Rumunię oraz Bułgarię. Wieczory najczęściej spędzam z książką w ręku, przy kieliszku dobrego, czerwonego wina i dźwiękach muzyki jazzowej.

Agata Michalska (recepcjonistka) – Kocham zwierzęta o czym świadczy moje małe stadko składające się z konia oraz psów. Wolny czas spędzam z moim narzeczonym-Michałem opiekując się naszym koniem lub nabijając kilometry na spacerach z naszymi psami. Uwielbiam aktywny wypoczynek: narty, żagle, rower i inne formy rozrywki, które zwłaszcza w rodzinnej atmosferze sprawiają mi dużo radości. Jako filolog angielski podjęłam studia na kierunku zootechniki ze specjalizacją hodowli koni. Odbycie praktyk w Klinice pozwoliło mi na podjęcie tu pracy, w której realizuję moje największe marzenie, aby wszystkie bezdomne zwierzęta znalazły swój dom.

Paulina Pajek, Renata Matulka, Agata Milczarek (obsługa techniczna) – Dzięki tym wspaniałym dziewczynom w naszej klinice jest czysto i przyjemnie, a nasi podopieczni w szpitalu mogą liczyć na regularne posiłki i spacery. Ogromne poczucie wrażliwości sprawia, że każda z nich umie znaleźć choćby małą chwilę, aby dopieścić miłym słowem i przytulić zwierzaki , bo przecież każde z nich ma prawo czuć się nieswojo w nowym miejscu i każde z nich pragnie, choć przez chwilę, skupić uwagę wyłacznie na sobie.
Dziewczyny również nadzorują pracę naszych młodych wolontariuszy

Wolontariusze – Już od roku naszą klinikę odwiedzają młodzi wolontariusze. Są to głównie uczniowie Szkoły Podstawowej w Łazach i Gimnazijum w Lesznowoli. To młodzież bardzo dojrzała, odpowiedzialna, niosąca bezinteresownie pomoc bezdomnym zwierzakom przebywającym w naszej klinice. Głównym zadaniem naszych wolontariuszy jest wyprowadzanie na spacery, wyczesywanie i wygłaskiwanie naszych bezdomnych podopiecznych. Ciekawe jest to , że nikt nikogo nie zmuszał, nikt nikogo nie namawiał, a zgłosiło się do nas tak wielu chętnych młodych ludzi , że musieliśmy ustalić dyżury. W tym miejscu pragnę zaznaczyć , że wolontariusze przychodzą nawet przed lekcjami na 8.00 ( mimo ,że mogliby poleniuchować ), po lekcjach, a nawet wieczorami – bardzo to szanujemy i podziwiamy ! Nasze zwierzaki bardzo cieszą się ze spotkania z tymi młodymi ludźmi i u ich boku czują się wyjatkowo!


